jak brzmi zdanie z dziewięcioma słowami i czterema
kłamstwami? Uczciwy trzeźwy Polak jedzie rano swoim samochodem do
pracy.
W Niemczech chodzi pogłoska o tym że ponoć Polacy uruchomili
ostatnio nowy program kosmiczny - już ukradli wielki wóz
Nadszedł dzień Sądu Ostatecznego. Prezydent Kwaśniewski chodzi
przed bramą Niebios i wita się ze wszystkimi. W pewnym momencie podchodzi do
Jezusa i zaciekawiony pyta: - Jezu, a gdzie jest Kulczyk? - Kulczyka nie
ma, leży w jakimś szpitalu w Londynie.
W jakiejś mieścinie odbywa się wiec. Na podium stoi gość w
garniturze i wykrzykuje: - Precz z obłudą! Precz z pedofilią! Precz
z... Ktoś z tłumu słuchaczy się wychylił i krzyknął: - Panie! Coś się pan
tak tych księży uczepił?!
Młody malarz sprzedaje swój najnowszy obraz anonimowemu
nabywcy, mówiąc: - Pewien Japończyk chciał mi za niego dać tysiąc dolarów.
- Mogę panu dać najwyżej dwieście. - A bierz pan! Przecież nie można
dopuszczać, aby nasze arcydzieła opuszczały Polskę.
Kolega z pracy z drugim, zwierzają się: -Wiesz co? Moją
córkę to jeden wystrychnął na dudka -eee...To nic. Moją taki jeden wydudkał
na strychu
Rozmowa dwojga meneli: - Zocha, napijesz się wina? -
Heniek, przecież wiesz, że z gwinta nie piję! - I za to cię, Zocha, szanuję!
Aleksander Kwaśniewski złowił złotą rybkę. - Wypuść mnie,
dobry człowieku - prosi złota rybka - a spełnię twoje jedno
życzenie. Kwaśniewski myśli i po chwili prosi: - Spraw, żebym nie miał nic
wspólnego z Ałganowem. - Nie ma sprawy - mówi rybka. Pstryk!... I Kulczyk
zniknął...
Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet. - Czego
pan chce o tak późnej porze? - Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od
zaraz. - Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura
poselskiego, to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie
problemu. - Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy
sobie... - Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek...
Przyjdź pan rano do biura. - Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż
zostanę członkiem LPR! Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu
Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je
wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu,
gdy Giertych zatrzymał go i pyta: - Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu
w szeregi Ligi Polskich Rodzin? - A bo, panie, to było tak: wróciłem
wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka
się z sąsiadem. Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma
facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w
najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i
wrzasnąłem na całe gardło: - To ja wam, k...a, teraz wstydu
narobię!!!
Rok 1410 przeddzien bitwy pod grunwaldem obóz polski wszyscy
sruba jak okręt pod kazdym drzewem hafty biba na maxa. Jagiello lezy urzygany w
namiocie pierwszy odjechal bo mial slaby leb. Obóz niemcow jeszcze gorzej
zaczeli juz od rana uwaleni do konca. rycerze leza napier**laja sie na niby
mieczami, nawet konie sie uwalily jeden kon drugiemu wpycha kopyto do paszczy
zeby sie wyrzygal ogolny gnoj. No drugi dzien Yrlich wstaje leb go
napier****i wola giermka . te giermek pojdziesz tam za gorke dasz te dwa miecze
i powiesz ze dzisiaj nie da rady moze jutro. giermek rusza idzie wezykiem potyka
sie co kilka krokow ale dochodzi:D wchodzi do namiotu wladzia i mowi. -te
moj pan kazal dzoc ci te dwa miecze. wladziu wstaje giermek wbil miecze w
ziemie i mowi - ze z bitwy dzis nie da rady moze jutro my wczoraj z
chlopakami nie licho sie uchlali. wladzi odpowiada -ok nie ma sprawy my tez
sie uchlalismy z chlopakami naprawde nie ma sprawy ale te gosciu materaca to mi
nie musiales przebijac
-
Daj działkę - mówi Polak. Czarny sprzedaje Polakowi działeczkę, a Polak
błyskawicznie ją wypala. - Oj, Murzyn... Coś nie działa ten twój stuff.
Wyjaralem i nic. Murzyn sprzedaje następny gram. Polak spala i znowu jest
niezadowolony. - Murzyn, ja cię utłukę! Tyle zjaralem i nic! Dawaj więcej.
Po następnej działce Polak jest jeszcze bardziej wkurzony. - Murzyn,
masz u mnie przerąbane! Jak cię złapię, to... Zaczyna się gonitwa po saunie,
Murzyn ucieka z sauny, biegnie po schodach, Polak za nim, do taksówki, Polak do
drugiej, wysiadają na lotnisku, Murzyn bierze śmigłowiec, Polak awionetkę i goni
za nim. Lądują gdzieś nad morzem, Murzyn wskakuje do motorówki i ucieka na
wyspę. Polak kradnie łódź i za nim! Polak wyskakuje z łodzi i szuka Murzyna po
całej wyspie, a po Murzynie ani śladu! Tymczasem Polakowi zachciało się
srać. Kucnął, zaczyna, nagle słyszy głos zza pleców: - Panie, w saunie się
nie sra!
-Panie czemu pan tą kredę do okoła swojego domu
rozrzuca? -Bo odpedza UFO. -Ale u nas jeszcze nie było UFO! -A widzisz
pan jaka dobra?!
Lecą samolotem Polak, Japończyk,Rusek i
Amerykanin. Japończyk sie chwali: -may tyle ryżu ze cały swiat możemy
nakarmić! Na to Rusek : -my mamy tyle wódki że możemy cały świat
upić Na to Amerykanin: -a my mamy taki duży kraj że was wszystkich możemy
pomieścić! Wszyscy patrza się na polaka i mówia : -Aty polak to co
masz? -My mamy takiego orła co zje wasz ryż, popije wódką i obsra wasz
kraj
Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mowi: - Slyszalem, ze
wy, Polacy to jestescie straszni pijacy. Zaloze sie o 500$, ze zaden z was nie
wypije litra wodki jednym haustem. W barze cisza. Kazdy boi sie podjac zaklad.
Jeden gosciu nawet wyszedl. Mija kilka minut, wraca ten sam gosciu, podchodzi do
Amerykanina i mowi: - Czy twoj zaklad jest wciaz aktualny? - Tak. Kelner!
Litr wodki podaj! Gosciu wzial gleboki oddech i fruuu... z litra wodki
zostala pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500$ i mowi: -
Jesli nie mialbys nic przeciwko, moglbym wiedziec, gdzie wyszedles kilka minut
wczesniej? - A, poszedlem do baru obok sprawdzic, czy mi sie
uda...
Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i
Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi: -Skacz! -Nie skoczę! -Gentelmen by
skoczył! Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza. -Skacz! -Nie
skoczę! -Ale taka jest teraz moda! Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do
Niemca. -Skacz! -Nie skoczę! -To rozkaz! Niemiec skoczył. Diabeł
podchodzi do Polaka -Skacz! -Nie skoczę! -Skacz! -Nie
skoczę! -Nie skoczysz? No to nie skacz. Polak skoczył.
-Ile misji zalicza średnio polski kamikadze? -Średni około
48.
-W jaki sposób polskie matki uczą swoje dzieci zakładać
majtki? -Żółte z przodu, brązowe z tyłu!
-Dlaczego polski żołnierz zastrzelił najpierw żołnierza
niemieckiego a potem rosyjskiego? -Najpierw obowiązki, potem
przyjemności!
-Co jest napisane nad sedesami w toaletach publicznych w
Polsce? -"Nie wyjadać kostek klozetowych"!
Co jest napisane na denkach puszek od coli sprzedawanych w
Polsce? -"Otwierać z drugiej strony"
W USA mówią: -Jest 22:30. Czy wiesz gdzie są nasze
dzieci? We Francji mówią: -Jest 22:30 Czy wiesz gdzie jest moja żona? W
Grecji mówią: -Jest 22:30. Czy wiesz gdzie jest mój mąż? W Polsce
mówią: -Jest 22:30. Czy wiesz która jest godzina?
Trzy małżeństwa: amerykańskie, niemieckie i polskie poszły z
żoną na wspólną kolację do restauracji. W pewnej chwili Amerykanin mówi do
żony: -Podaj mi cukier, mój cukiereczku! Amerykanka całuje męża w usta i
spełnia jego prośbę. Po chwili Niemiec zwraca się do swej żony: -Mój słodki
miodziku podaj mi miód! Niemka całuje męża w usta i spełnia jego prośbę.
Wówczas Polak który nie ma zamiaru być gorszy od Niemca i Amerykanina
mówi: -Podaj mi herbatę w torebkach moja torbo!
|